Formularz wyszukiwania

Jesteś tutaj:

Główna treść strony

190 lat temu wybuchło powstanie

Data: 26.11.2020 r., godz. 07.30    301
W nocy z 29 na 30 listopada przypada 190. rocznica wybuchu powstania listopadowego. Po 35 latach od ostatniego rozbioru, Polacy postanowili chwycić za broń i sami wywalczyć sobie wolność.
Młodzi żołnierze skupieni wokół Piotra Wysockiego mieli już dość upokorzeń ze strony zaborców. Stowarzyszenie podchorążych działało już pod koniec lat dwudziestych XIX wieku. Jego prace nasiliły się w roku 1829, aby w nocy z 29 na 30 listopada doprowadzić do zrywu, który miał pociągnąć za sobą całe społeczeństwo. Niewątpliwie osobą, wokół której skupiały się wszelkie działania był urodzony w Winiarach Piotr Wysocki. Na zarzuty lojalistów odpowiadał: „przysięgliśmy wierność królowi, który przysiągł wierność narodowi. Że zaś ta wiara złamaną została przez króla, więc i nas to uwalnia od przysięgi.” Wysocki został adiutantem wodza naczelnego. Cieszył się ogromnym autorytetem wśród żołnierzy. Był na tyle popularny, że Chłopicki, zazdrosny o jego sławę, postanowił odesłać go w sandomierskie. Za swoje zasługi został on odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari. 6 września 1831 r. został ranny podczas obrony warszawskiej Woli. Podzielił los wielu walczących Polaków i dostał się do niewoli rosyjskiej. Powstanie listopadowe pomimo zapału i całkowitego oddania sprawie przez rzesze młodych żołnierzy, po niespełna rocznej walce zakończyło się klęską. W trzecią rocznicę wybuchu powstania sąd skazał Piotra Wysockiego na karę śmierci przez powieszenie. Na sugestie prawników, aby złożył do cara prośbę o ułaskawienie napisał: „Nie dlategom broń podjął, ażebym prosił cesarza o łaskę, ale dlatego, żeby jej mój naród nigdy nie potrzebował.” Mimo to car zamienił karę śmierci na 20 lat ciężkich robót na Syberii. Miejscem zesłania była początkowo wioska Aleksandrowska pod Irkuckiem. Za próbę ucieczki stamtąd Wysocki został ukarany chłostą tysiąca pałek. Było to w zasadzie równoznaczne z karą śmierci. Mimo to przeżył, co niewątpliwie zawdzięcza nadzwyczaj silnemu organizmowi. W 1840 r. został zwolniony z przymusowych robót i uzyskał zgodę na „wolne” osiedlenie się na Syberii. Mógł wówczas podjąć działalność na własną rękę. Prowadził wytwórnię mydła, dzięki czemu nieźle sobie radził finansowo i wspierał rodaków.
W 1857 r. gubernator zezwolił Wysockiemu na powrót z zesłania. Otrzymał on nakaz dożywotniego osiedlenia w Warce. Pierwsze dni po powrocie z zesłania Wysocki spędził w pałacu na Winiarach. Później przeniósł się do drewnianego dworku przy ul. Wójtowskiej, ufundowanego mu ze składek społeczeństwa. Wiódł w tamtym czasie życie samotnika. O swych przeżyciach opowiadał bardzo niechętnie. Skupił się na lekturze historycznej i pisaniu pamiętników. Mimo to dbał o zachowanie śladów przeszłości. W 1859 r. doprowadził do przeniesienia szczątków książąt mazowieckich ze zrujnowanego kościoła dominikanów do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej. Dla mieszkańców Warki do końca pozostał symbolem patriotyzmu i oddania Ojczyźnie. Jedna z anegdot mówi o tym, że bohater pijał barszczyk czerwony, a zupełnie nie uznawał herbaty. Twierdził, że ten napój piją Rosjanie.
Piotr Wysocki był uosobieniem hartu, siły woli i prostolinijności. Zmarł 6 stycznia 1875 r. Na wieść o jego odejściu młodzież Krakowa, Poznania i Lwowa przez miesiąc nosiła symboliczną żałobę: białą różę na czerwonym tle, umieszczoną na sercu. Bohater spoczywa na cmentarzu parafialnym. Na jego grobie wyryto napis, który był jego życiową dewizą „Wszystko dla Ojczyzny - nic dla mnie”.
Piotrowi Wysockiemu poświęcono fragment ekspozycji „Warka-miasto dotknięte historią”, która znajduje się w Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Można tu m.in. zobaczyć portrety, zdjęcia z zesłania, akty urodzenia i zgonu Bohatera oraz cyfrowy komiks przedstawiający jego burzliwe losy. Muzeum z niecierpliwością czeka, kiedy po ponownym otwarciu ekspozycji zwiedzający ponownie będą mogli zapoznać się z postacią tego wielkiego polskiego patrioty, pochodzącego z ziemi wareckiej.

Muzeum im. K. Pułaskiego